Łatwiej też zakończyć taki etap w życiu, podobnie też czasem łatwiej jest naszemu partnerowi zaoferować więcej seksu, przez co powody do zdrady znikną. 2. Zdrada w odwecie – jeśli sami zostaliśmy zdradzeni – często reakcją jest próba “odwdzięczenia się” partnerowi i zdrada jego. Jest to bardzo niefortunna okoliczność
Strona 1 z 1 [ Posty: 8 ] Korespondowanie przez internet - zdrada..? Autor Wiadomość Dołączył(a): Wt lut 23, 2010 10:45Posty: 2 Korespondowanie przez internet - zdrada..? Witam Was wszystkich Jestem nowa na tym forum ale mam pewien hmm dylemat i nie bardzo wiedziałam co mam z tym zrobić i wtedy pomyślałam o tym forum bo nie raz już je przeglądałam. Mam 18 lat i należę do wspólnoty, poznałam w niej mojego obecnego chłopaka. Nie powiem żeby był to łatwy i przyjemny związek. Jesteśmy razem prawie rok i naprawdę ciężko nam się momentami dogadać.. Bywały kryzysy, większe i mniejsze, kilka rozstań i natychmiastowych powrotów.. Coś nas jednak razem trzyma, coś, a chyba raczej Ktoś.. Zanim między nami zaczęło się rodzić uczucie to korespondowałam przez internet z chłopakiem z USA poznanym też internetowo. Bardzo dobrze nam się rozmawiało ale nie były to tylko przyjacielskie rozmowy, coś tam między nami się wykluwało. Ale wiadomo, że jakoś emocjonalnie nie byłam mocno do tego przywiązana bo to czysto platoniczna relacja i na pewno się to nie zmieni. Gdy związałam się z tym moim obecnym chłopakiem to zerwałam kontakt z tym chłopakiem z USA bez słowa wyjaśnienia.. I przez rok się nie odzywałam. Od miesiąca sprawa się mocno skomplikowała. Mieliśmy z chłopakiem chyba największy dotychczas kryzys i prawie się rozstaliśmy ale w końcu daliśmy sobie jeszcze jedną szansę.. Nie wiem czy damy radę być ze sobą ale chcemy spróbować jeszcze raz. Problem jest w tym, że od jakiś 2 tygodni znowu koresponduję z tym z USA, sama do niego napisałam.. I znowu nasze wiadomości nie są tylko na tle przyjacielskim.. Wiem dlaczego do niego napisałam i dlaczego tak bardzo lubię z nim rozmawiać.. On daje mi to czego brakuje mi w relacji z własnym chłopakiem ale wiem że nie mogę tego od niego oczekiwać bo to po prostu inny charakter.. Chcę iść do spowiedzi i nie wiem, szczerze mówiąc, czy mam spowiadać się z tej korespondencji, czy jest to zdrada i czy muszę to kończyć.. Tak naprawdę nie chcę Nie wiem czy po prostu nie biorę całej tej sprawy zbyt na serio i czy jej nie rozdmuchuję niepotrzebnie.. Proszę pomóżcie Wt lut 23, 2010 10:55 Anonim (konto usunięte) Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? Nie wiem czy to zdrada, czy musisz kończyć i spowiadać się. Ale kiedy piszesz:niewidzialna1 napisał(a): On daje mi to czego brakuje mi w relacji z własnym chłopakiemTo zapala mi się czerwone światełko. Jakoś mi to nie wróży dobrze żadnej z tych relacji... Wt lut 23, 2010 11:02 maraskin zbanowany na stałe Dołączył(a): Pt sie 21, 2009 5:16Posty: 637Lokalizacja: Toruń Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? Nasze życie właśnie tak wygląda że w momencie kryzysu kuszenie się zwiększa diametralnie. A diabeł w Tobie nie śpi i tylko oczekuje abyś zebrała owoc z zabronionego drzewa. Każdy związek powinien być otwarty na siebie a jeżeli między wami zaczynają powstawać tajemnice to jest to bardzo zła oznaka. Dzisiaj (nie każda) kobieta ma ten problem że musi mieć w zanadrzu koło ratunkowe - drugą osobę w razie nagłego rozstania ze swoim wybrańcem. Jest to złe rozumowanie. Ponieważ wasz związek może się rozpaść właśnie przez to. Ci już nie będzie tak zależeć na obecnym związku w razie kryzysu, bo "w razie czego rozwiązanie już mam w zanadrzu". Powinnaś wpierw zapytać siebie co robisz i czy jest to dobre, bo człowiek często w przypadku nagłej sytuacji może popełnić bardzo duży błąd. Jeżeli kokietujesz z kimś bo jest ci lepiej, będąc równocześnie w związku z drugim mężczyzną to jest to zdrada i sprowadzasz na siebie winę za późniejszy rozpad. Myślisz że w jaki sposób rozpadają się związki? Szczerze współczuje twojemu obecnemu są w każdym związku i często doszlifowanie się nawzajem zajmuje lata. Jest to normalne i zważywszy że kolejne związki już nie posiadają tej mocy co pierwszy i odciągają od prawdy - Boga, mimo że może Ci się wydawać że jest o wiele lepiej, to wina pozostaje do końca. _________________Nicea 325, początek końca... Wt lut 23, 2010 11:45 niewidzialna1 Dołączył(a): Wt lut 23, 2010 10:45Posty: 2 Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? Hmm dziękuję za Twoją wypowiedź, Maraskin. Pomogła mi. Wt lut 23, 2010 11:55 maraskin zbanowany na stałe Dołączył(a): Pt sie 21, 2009 5:16Posty: 637Lokalizacja: Toruń Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? Mi nie dziękuj, wiesz dobrze komu masz dziękować. Pozdrawiam. _________________Nicea 325, początek końca... Wt lut 23, 2010 12:02 evoleth Dołączył(a): Śr sty 13, 2010 21:23Posty: 569 Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? maraskin napisał(a):Nasze życie właśnie tak wygląda że w momencie kryzysu kuszenie się zwiększa diametralnie. A diabeł w Tobie nie śpi i tylko oczekuje abyś zebrała owoc z zabronionego drzewa. Maraskin, chyba się trochę zapędziłeś. Rozumiem że piszesz o złych skłonnościach albo słabości, która może powodować, że człowiek popełnia błąd. Ale nie wmawiaj dziewczynie, że nosi w sobie czyste (nie każda) kobieta ma ten problem że musi mieć w zanadrzu koło ratunkowe - drugą osobę w razie nagłego rozstania ze swoim wybrańcem. Jest to złe rozumowanie. Ponieważ wasz związek może się rozpaść właśnie przez to. Ci już nie będzie tak zależeć na obecnym związku w razie kryzysu, bo "w razie czego rozwiązanie już mam w zanadrzu".Dlaczego dzisiaj i dlaczego kobieta? Nie wiem na jakiej podstawie opierasz taką opinię. Nawet jeśli masz jakieś obserwacje ją potwierdzające, to z całą pewności nie jest to ogólna kobieta i mężczyzna tworzą dobry, udany związek, to żadne z nich nie musi mieć żadnego koła ratunkowego na wszelki wypadek. Jeśli u któregoś z nich pojawia się taka potrzeba, jest to sygnał że w związku dzieje się źle. I temu trzeba w pierwszej kolejności się przyjrzeć. Żaden poważny związek nie rozpadnie się tylko i wyłącznie przez poboczne znajomości jednej ze stron, ponieważ nie jest to źródłem problemu. Jeśli takie znajomości się pojawiają i stają się potrzebne, sprawiają przyjemność, dostarczają coś, czego brakuje w związku - jest to sygnał, że w między dwojgiem ludzi dzieje się źle. I kluczem do poprawy sytuacji jest nie tyle ucięcie tej przelotnej znajomości, ile uzdrowienie związku, w którym jestem. Jeśli związek ma solidne podstawy, jest dojrzały i dobry, żaden przelotny flirt mu nie kokietujesz z kimś bo jest ci lepiej, będąc równocześnie w związku z drugim mężczyzną to jest to zdrada i sprowadzasz na siebie winę za późniejszy rozpad. Myślisz że w jaki sposób rozpadają się związki? Tylko Ty, Niewidzialna, możesz ocenić czy jest to zdrada czy nie. Tylko Ty znasz swoje intencje, wiesz czemu to robisz i czy naprawdę chcesz kogoś skrzywdzić. Może po prostu uciekasz od problemów, które wyrosły między Tobą a Twoim chłopakiem? Nie jest to dobre, ale może wynikać z zagubienia w tej sytuacji, a nie ze złych intencji. A Twój chłopak? Czy on widzi problemy w Waszym związku i potrzebę pracowania nad nimi? Również jemu powinno na tym zależeć. Jeśli między dwojgiem ludzi coś się psuje, to z reguły odpowiedzialne są za to obie strony. Cytuj:Jest to normalne i zważywszy że kolejne związki już nie posiadają tej mocy co pierwszy i odciągają od prawdy - Boga, mimo że może Ci się wydawać że jest o wiele lepiej, to wina pozostaje do końca.????Niewidzialna, myślę że możesz wykorzystać to, co się stało, aby lepiej przyjrzeć się sobie, swoim oczekiwaniom i temu czego brakuje w Twojej relacji z chłopakiem. Może dobrze się stało, że ta sytuacja zmusza Cię do myślenia i zastanawiania się nad waszym związkiem. Może uda się coś zmienić na lepsze. Tak więc nie skupiaj się aż tak bardzo na poczuciu winy, tylko szukaj przyczyn i życzę Wam wszystkim wyjścia z tej trudnej sytuacji bez zranień. Życzę dobrych rozmów, bo tylko one prowadzą do zrozumienia się nawzajem. _________________...spotykam ludzi którzy myślą że jestem kim nie jestemwidzę ich jak nie tych którymi sąsłyszymy się pogrążeni we własnych światach... Wt lut 23, 2010 15:41 elka Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58Posty: 3890 Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? pod rozwagę:Nazywać miłością to, co nigdy nią nie byłopozdrawiam _________________Staraj się o pokój serca, nie przejmując się niczym na świecie, wiedząc, że to wszystko przemija.[św. Jan od Krzyża] Śr lut 24, 2010 16:57 ladysherlockian Dołączył(a): So wrz 23, 2006 8:34Posty: 299 Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? Kiedyś miałam internetowych przyjaciół, szukałam ich przez system pen-pals na którejś ze stron poświęconych nauce angielskiego. W większości na moje ogłoszenie odpisywali chłopacy, chociaż zaznaczałam, że szukam przyjaźni, nie jakiejś "miłości." Z niektórymi się zaprzyjaźniłam, pisaliśmy o książkach, kulturze naszych krajów, ale zawsze, kiedy dowiedziałam się, że mój internetowy przyjaciel ma dziewczynę, przestawałam do niego pisać. po prostu uważałam to za nieetyczne pisanie do kogoś, kto już jest w związku, nawet jeśli tematy maili dotyczyły tylko literatury. _________________Poezjo, pod twoją obronę...Maria Pawlikowska-Jasnorzewska[img] to better, oft we mar what's Shakespeare Pt lut 26, 2010 13:09 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Strona 1 z 1 [ Posty: 8 ] Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
Czy facebook i smsy to zdrada. Przez Gość Pytalnica, Ile to małżeństw się rozleciało przez internet.. Udostępnij ten post. Forum Kafeteria jest częścią Wirtualna Polska Media SA
12 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 4428 Zarejestrowany: 29-04-2008 14:21. Posty: 253 IP: 1 września 2008 12:27 | ID: 4984 poznałem ostatnio na gg dziewczynę. nic powaznego - odezwała się i taki mały flitr się wywiązał. moja kobieta to zauwazyła i strasznie się wkurzyła. mowi że ją zdradzam! to oczywiście bzdura - albo ja się nie znam. jak ją uspokoić i przekonac że każdy facet czasami lubi się podroczyć z fajnymi dziewczynami? doradźcie:/ 1 NoVa Zarejestrowany: 02-04-2008 09:42. Posty: 706 1 września 2008 13:19 | ID: 4989 twoja kobieta miała prawo poczuć sie urazona i zdradzona bo zdrada to nie tylko kontakt fizyczny. pomyśl jak ty byś się poczuł na jej miejscu gdyby z kimś "niewinnie" flirtowała? mojua rada: przeproś, kup kwiaty i nie rozmawiaj więcej z tą nową znajomą 1 września 2008 17:05 | ID: 5002 Czas, aby odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: „Dlaczego ludzie wykorzystują Internet, aby zdradzać?”. Odpowiedź wbrew pozorom nie jest trudna. Wpływa na to przeświadczenie o całkowitej anonimowości. Nie trzeba też brać odpowiedzialności za słowa i zachowania. Można momentalnie się stać kimś, kim by się chciało być i na moment zagrać jego rolę bez najmniejszych konsekwencji. Można bardzo łatwo realizować swoje najbardziej ukryte marzenia, także te erotyczne. Najczęściej pozornie bez żadnych konsekwencji. Internauci wchodząc w rolę kogoś innego, by sprawdzić, jak będą się czuli, gdy nowa rzeczywistość stanie się dla nich dostępna, zapominają o tym, co jest ważne. Wszystko staje się dla nich bardzo ulotne. Nie widzą, że bardzo szybko przekraczają cienką linię, która jest granicą. Uważają najczęściej, że skoro grają kogoś innego, to zdrada nie dotyka ich partnera. To jest oczywiście błędne. Warto wiedzieć, że nic nie usprawiedliwia „dobrej zabawy”, jaką jest zdrada. Nie warto się oszukiwać. Jeśli wcielasz się w rolę kogoś innego, to i tak zdradzasz swojego partnera. Przybrana tożsamość nie chroni Cię przed skutkami Twojego postępowania. 1 września 2008 22:29 | ID: 5003 Można zdradzić na wiele sposobów. I internet jest jednym z nich. Jasne, nie pójdziesz z nią do łóżka w wirtualnym świecie. Ale będziesz o tym fantazjował. A w końcu pewnie i dążył do spotkania... Poza tym nie wiem, która zdrada boli bardziej: ta psychiczna czy fizyczna. Więc jeśli zależy Ci na Twojej dziewczynie, to lepiej jej tego oszczędź. Ona chyba jest ważniejsza, niż ta koleżanka z netu. To o jej uczucia powinieneś dbać. 4 aśka r Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 31-03-2009 15:19. Posty: 3249 14 września 2009 08:15 | ID: 50371 To prawda ja np jak ktoś się do mnie odezwie to po pierwsze od razu pokazuję to Grześkowi albo mu mówię, a po drugie bardzo szybko ustalam granice z tą osobą i nie pozwalam sobie na zbytnie spoufalanie się i jak do tej pory mam jednego kolegę z gg i razem z Grześkiem poznaliśmy go osobiście teraz też poznałam jednego kolegę i czasem poklikamy i ja zawsze nie mam nic do ukrycia. Ja jestem zdania że jeżeli ktoś do nas pisze to tak jakby wchodził do naszego domu i albo respektujr prawa tu panujące albo nie i wtedy wychodzi. A jeszcze poruszę kwestię tego że mam zazwyczaj tylko kolegów. Właśnie datego, że właśnie ten kolega mi tłumaczył że jak odezwał się do jakiegoś chłopaka to od razu miał zadawane pytanie czy czasem nie jest gejem do tego z dziewczynami też ostrożnie bo niby ma w opisie że chce być czyjąś koleżanką a potem obraża się bo się do niej nie odezwał albo że przestał pisać ponieważ obowiązki go wzywały, ale przecież jeżeli z kimś piszemy to też powinniśmy pamiętać o naszych obowiązkach i tu musi być zrozumienie z obu stron. 5 dziecinka Zarejestrowany: 07-05-2008 11:21. Posty: 26147 14 września 2009 08:40 | ID: 50373 Popieram to, co napisali przedmówcy o internecie i flirtowaniu przezeń. Myślę,ze można pisac z kimś odmiennej płci, natomiast flirtować - tylko wtedy, jezeli nasz partner nie ma nic przeciwko temu. W przeciwnym wypadku należy liczyć się z tym,ze druga połówka poczuje się zraniona. 14 września 2009 10:11 | ID: 50442 Nieznajomych na gg ignoruję, albo grzecznie odpowiadam, że nie rozmawiam z nieznajomymi. Nie mam aż takiej potrzeby ekshibicjonizmu, żeby się uzewnętrzniać przy kimś, kogo nie znam. Ten portal jest tego jedynym wyjątkiem 7 aśka r Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 31-03-2009 15:19. Posty: 3249 14 września 2009 10:22 | ID: 50449 Ale tu nie chodzi o ekshibicjonizm a czasem o to żeby np kogoś wysłuchać i też nie chodzi o jakieś flirtowanie. Bo co innego jak ktoś wczodzi na moje gg i od razu pisze rzeczy, które mi nie odpowiadają więc najwpierw grzecznie piszę że nie dziękuję a jak ktoś jest namolny to bardziej dosadnie piszę że nie chcę i nie jestem zainteresowana. Naprawdę zdarzają się ludzie którzy bez podtekstów normalnie piszą o róznych rzeczach przecież jest tyle tematów które można poruszać na zasadzie luźnej znajomości. Prawdą jest że internet jest bardzo zaśmiecony seksem i wulgaryzmami ale to również od nas zależy jak to dalej będzie wyglądało może jestem naiwna ale w myśl że kropla drąży skałę można wiele osiągnąć. A najlepszym przykładem jest właśnie ten portal. 8 Piotrek Zarejestrowany: 02-09-2009 09:12. Posty: 93 14 września 2009 11:32 | ID: 50471 takie internetowe flirty sa nieszkodliwe, w zaleznosci od intencji, ale trzeba sobie zadac pytanie- jak bym sie ja czul gdyby moj partner robil dokladnie to co ja teraz. i wtedy bedziesz wiedzial- czy zdradzasz czy nie 14 września 2009 11:45 | ID: 50475 aśka r napisał 2009-09-14 10:22:18Ale tu nie chodzi o ekshibicjonizm a czasem o to żeby np kogoś wysłuchać i też nie chodzi o jakieś flirtowanie. Bo co innego jak ktoś wczodzi na moje gg i od razu pisze rzeczy, które mi nie odpowiadają więc najwpierw grzecznie piszę że nie dziękuję a jak ktoś jest namolny to bardziej dosadnie piszę że nie chcę i nie jestem zainteresowana. Naprawdę zdarzają się ludzie którzy bez podtekstów normalnie piszą o róznych rzeczach przecież jest tyle tematów które można poruszać na zasadzie luźnej znajomości. Prawdą jest że internet jest bardzo zaśmiecony seksem i wulgaryzmami ale to również od nas zależy jak to dalej będzie wyglądało może jestem naiwna ale w myśl że kropla drąży skałę można wiele osiągnąć. A najlepszym przykładem jest właśnie ten portal. Rozumiem, rozumiem. Nie miałam niczego złego na myśli. Mnie po prostu chyba szkoda byłoby czasu na takie pogaduchy z kimś, kogo nie znam. Nie mamy niekiedy czasu spotykać się ze znajomymi, a tu kolejne znajomości rozwijać, kolejne "emocjonalne zobowiązania", żeby być na tym gg... to chyba nie dla mnie. 10 aśka r Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 31-03-2009 15:19. Posty: 3249 14 września 2009 11:53 | ID: 50476 My się w ogóle nie umawiamy (byłoby to trochę dziwne), ale jak ja mam atywne a bo on to czasem najwpierw piszemy cześć i jak się ta druga strona odezwie to sobie poklikamy a jak nie to nie i tu właśnie nie ma żadnych zobowiązań. Własnie chyba to jest w tym najfajniejsze. Np z jednym kolega w ogóle ostatnio nie piszemy znalazł sobie dziewczynę i jest teraz zajęty i nie ma naprawdę przymusu. A jak się kiedyś odezwie to może też popiszemy. 11 aśka r Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 31-03-2009 15:19. Posty: 3249 14 września 2009 12:09 | ID: 50488 Problem chyba jest w tym że własnie do tego własnie służą komunikatory żeby się porozumiewać i co ciekawe nie jest to tak jak w telefonie bo za ilość znaków się płaci a tu ile nie napiszesz to masz to w abonamencie za neta. I taka nowa znajomość oprócz czasu nas nic nie kosztuje. A jeszcze można sobie czas rozłożyć tak żeby tego czasu nie zabierać swojej rodzinie. W moim przypadku jest to trochę tak że sytuacja mi teraz trochę pozwala, ponieważ Grzesiek wyjechał za granicę i jak dzieci pójdą spać mam trochę czasu na takie rozrywki. Niektórzy lubią czytać książki ja niestety (ubolewam nad tym) męczę się czytając. Musi mnie naprawdę książka przyciągnąć, ale rzadko to bywa. A z kolei zawsze lubiłam obserwować ludzi (nie na zasadzie że lubię wsadzać nos w nie swoje sprawy) i rozmawiać więc taki komunikator mi to umożliwia. I jak każda rzecz ponosi za sobą pewne niebezpieczeństwa (łatwo zatracić granice). Trzeba tylko o tym pamiętać. 12 brambor Zarejestrowany: 21-10-2008 11:50. Posty: 28 14 września 2009 15:24 | ID: 50556 Odpowiedź na #11Zdrada to zdrada, czy fizyczna czy psychiczna boli tak samo - jeśli zaczynasz flirtować w internecie tzn., że jesteś gotowy do zdrady i prędzej czy później - nawet nie spostrzeżesz kiedy - to nastąpi. Nie podejmuj takich działań w necie, to wciąga i uzależnia. Nawet nie bedziesz wiedział kiedy zaczniesz zapominać o realnym świecie i w ten sposób będziesz krzywdził swoją partnerkę.
Moje zdanie jest takie: zdrada jest tak ludzka jak inne czynności które przypisane nam są od zarania dziejów. Najwięksi i najsławniejsi ludzie zdradzali. tylko ostatnio w Polsce zaczął być taki dziwny trend 'dulszczyzny"typu: może jak nie będziemy o tym mówic to tego nie będzie.
Dołącz do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 16 ] 1 2010-04-14 18:32:19 Ostatnio edytowany przez darinia288 (2010-04-16 12:02:24) darinia288 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-28 Posty: 531 Wiek: Wiecznie Młoda :) Temat: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet???? Tak jak w pytaniu wyżej. Ostatnio spotkałam się z starą znajomą i mi opowiadała, że jej mąż pisze na różnych forach czateriach z ona miała do wszystkiego dostęp do poczty, gg, forum a teraz nie ona uważa ,ze coś przednią ukrywa zmienił hasła telefon nosi przy sobie. co o tym myślicie????:/I dokładnie jej tak powiedział jak go poprosiła o hasło, że to są jego prywatne wiadomości. A jej tel przegląda kilka razy dziennie ona jego nie może Bo TO Jest Jego Prywatność!!!!!:/Z tego co wiem to pisze z kobietami. Greyshadow zależy kto i jak to interpretuje ja również uważała bym to za zdradę!!!! Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia. 2 Odpowiedź przez Kobietka48 2010-04-14 18:53:52 Kobietka48 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-20 Posty: 483 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet????Zaraz pojawią sie odpowiedzi,ze kazdy powinien mieć swoja prywatność,ze nie wolno sprawdzać,kontrolować,bo to nieładnie ...bla bla posiadamy z mężem telefony komórkowe [no bo nie zawsze istniały:)] ZAWSZE telefony leżą na stole. On odbirac moze moj tel ja jego,on może czytać moje smsy ,ja jego,BO NIE MAMY NIC DO UKRYCIA. Jeżeli partner burzy sie ,że zagląda mu sie do telefony,to znaczy ze ma cos do ukrycia i nikt mi nie powie,ze tak nie nie podaje hasła do poczty,do gg,to przecież to jest oczywiste ze nie dostaje maili z Kółka Różańcowego,a na gg nie pisze z proboszczem!! Cwane,sprytne osoby kasują wszytko [sms,e-mail] i druga połówka może mieć dostęp do wszystkiego,mieć NIBY pełna kontrole,co nie oznacza że jej partner nie zdradza,nie flirtuje. Jest po prostu sprytny:) 3 Odpowiedź przez greyshadow 2010-04-15 21:17:33 greyshadow Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-15 Posty: 12 Wiek: 22 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet????Pisze z innymi? Dopóki to kończy się na tym, że urozmaica życie małżeńskie tylko nic nie znaczącymi flirtami - jeszcze bym zrozumiała, ze np. chciał podbudować swoje ego/nudził się/w związku jest rutyna, etc. Ale... zwykle takie pisanie (a przynajmniej bardzo często) kończy się spotkaniami w realu. Nie zawsze musi coś wyniknąć, ale ja bym uważała.. 4 Odpowiedź przez Olimpia1 2010-04-15 21:40:39 Ostatnio edytowany przez olimpia (2010-04-15 21:41:50) Olimpia1 Gość Netkobiet Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet????Psychologia zdrady mówi, że zdradą jest każda nielojalność wobec partnera. Odpowiadając więc na zadane pytanie odpowiadam zgodnie z tym, że jeśli on przez internet flirtuje to jest to już zdrada. Są jednak jeszcze inne zasady definiowania tego pojęcia. To wszystko zależy bowiem od konkretnego związku. Jeśli jest w nim na pewne zachowania przyzwolenie i dopuszcza się jakiś niewinny flircik to w porządku, jeśli jednak kobieta uważa, że to już jest zdrada to jest to zdrada faktyczna. Rzecz w tym, ze to co w jednym związku jest wciąż dopuszczalne w innym bardzo mocno rani, zależy to bowiem od ludzi, relacji jakie są między nimi, itd. Ja ogólnie uważam, że jeśli facet tam czegoś poszukuje, a kobieta nie akceptuje tego, on powinien o tym wiedzieć i brać to pod uwagę. Jeśli jednak nie robi tego rani ją świadomie i od tego już tylko krok go dzieli od zdrady w realu. Kobietka48 słusznie pisze, ze w związku, w którym nie ma nic do ukrycia i jest zaufanie komórki mogą leżeć na stole, maile, gg i różne portale nie zabezpieczone hasłami, a jedna strona nie czuje się kontrolowana, bo ta druga nie ma potrzeby jej kontrolować. Jeśli jednak pojawia się jakiś niepokój, potrzeba sprawdzania to już jest sygnał, że coś jest nie tak. My intuicyjnie wyczuwamy, że mężczyzna oszukuje. 5 Odpowiedź przez Yvette 2010-08-26 12:07:19 Yvette 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: Psychologia, edukacja Zarejestrowany: 2009-03-13 Posty: 2,915 Wiek: 29 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet???? Posty przeniesione:Kimi35 napisał/a:Witam wszystkich serdecznie smile To moja pierwsza wizyta u Was (podoba mi się tu).Co sądzicie na temat zdrady przez ten dotyczy mnie bezpośrednio, ponieważ jakis czas temu uwikłałam się w internetowy romans. Początkowo było niewinnie, nieśmiało jakieś komplementy itd. jednak w chwili obecnej niemal każde nasze spotkanie w sieci kończy się tym, że "uprawiamy" że od 12 lat jestem szcześliwą mężatką mamy z mężem dwoje cudownych dzieci i świetnie nam się nie mogę się oprzeć "internetowemu" facetowi, jest on ode mnie dużo starszy ( ponad 20 lat) i tak niesamowicie mnie o tym sądzicie?Cytrynka napisał/a:myśle że w małżeństwie nie układa ci się świetnie i sama sobie odpowiedziałaś- tak niesamowicie mnie intryguje ... JA po 17 latach małżeństwa rozumiem że nie możesz się oprzeć ,.a czy to jest dobre czy złe to kwestia odpowiednich argumentów. ... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...REGULAMIN Forum - przeczytaj 6 Odpowiedź przez Dunkis 2010-08-26 12:14:44 Dunkis Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-22 Posty: 1,659 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet???? darinia288dla jednych zdradą to będzie poczytaj tutaj: innych bolesnym doświadczeniea jeszcze innych sygnałem że związek się rozpada i trzeba cos szybko zrobićNatomiast odpowiadając dosłownie, to przez internet nie da się zdradzić fizycznie i wirusem żadnym się nie zarazisz. Ale czy akurat emocjonalnie wyrazista zdrada, pełna passji i może równie boleć jak ta fizyczna - owszem tak. Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił. 7 Odpowiedź przez dominika25 2010-08-26 12:16:55 dominika25 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: sprzedawca Zarejestrowany: 2010-07-24 Posty: 401 Wiek: 25 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet????kimi to co robisz swojemu mężowi jest ze świetnie wam się układa a ty co robisz?zdradzasz i o swoim małżeństwie gadasz ze jest ok no soby z tobą jest chyba coś nie można robić coś takiego komuś kogo się kocha choć w twoim przypadku to miłością niemożna tego nazwać skoro zamiar powiedzieć o tym mężowi jak myślisz co będzie czuł wstręt obrzydzenie niechęć do ciebie ból itp a jak ty byś się czuła gdybyś to ty była na jego brakuje mężowi co ma twój wirtualny kochanek?tak naprawdę nie wiesz kto jest po 2 stronie jak wygląda czy pisze prawdę .Sex przez internet jest lepszy niż z mężem którego możesz dotknąć przytulić pieścić nad tym czy warto postępujesz okrutnie skacz to jak najprędzej 8 Odpowiedź przez iziaaaaak 2010-08-26 12:23:26 iziaaaaak 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: fizjoterapeutka Zarejestrowany: 2009-05-01 Posty: 9,743 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet???? Zdrada to nie tylko zdrada fizyczna, ale też zdrada duchowa. Czasem nawet bywa ona że w zwiazku twojej koleżanki nie ma poszanowania prywatności. Ja nie czytam niczego co należy do mojego męża, nie mam takiej potrzeby, a gdyby nagle chciał coś usilnie przede mną ukryć, podejrzewałabym jakiś "spisek". Nie trać wiary w marzenia, tylko dąż do ich spełnienia !!! 9 Odpowiedź przez Dunkis 2010-08-26 12:26:14 Dunkis Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-22 Posty: 1,659 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet???? iziaaaaaak uważaj, uważa bo to co pod lampą to najtrudniej dostrzec Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił. 10 Odpowiedź przez za duzo chce od zycia 2010-08-26 12:26:45 za duzo chce od zycia Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-01 Posty: 41 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet????Myślę, że samych rozmów za pomocą internetu nie można traktowac jako zdrady. Zdrada jest czymś więcej, musi być jednak kontakt face to face, żeby poznać drugą osobę i naprawdę się w niej zakochać... Z drugiej strony fakt, że ktoś kto jest w stałym związku szuka znajomości w internecie daje do myślenia... bo w jakim celu szukamy kogoś z kim moglibyśmy porozmawiać, a może nawet coś więcej... Darinna288 -jeżeli chodzi o ukrywanie telefonu, haseł do komunikatorów itp. uważam, że mąż Twojej koleżanki nie bez przyczyny tak postępuje... 11 Odpowiedź przez Zazdrosc 2010-08-27 06:28:18 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-08-27 06:36:45) Zazdrosc Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-04 Posty: 2,143 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet???? za duzo chce od zycia napisał/a:Myślę, że samych rozmów za pomocą internetu nie można traktowac jako zdrady. .Mysle, ze jakikolwiek zwiazek (malzenstwo czy przyjazn) opiera sie na swoich i niepowtarzalnych zasadach, ktorych podstawa sa ogolnie przyjete zasady da sie ustalic wzorca zdrady dla ocenic to tak:to co mnie spotkalo to zdrada- bo czuje sie oszukanato co zrobilam jest zdrada- bo sie z tym ukrywam przed partnerema zatem zadna rozmowa przez internet nie bedzie zdrada jesli nie jest ukrywana przed partnerem i moze nawet wziac udzial w wymianie mi ze musialam to duzo chce od zycia napisał/a:Zdrada jest czymś więcej, musi być jednak kontakt face to face, żeby poznać drugą osobę i naprawdę się w niej zakochać... .a co to zakochac sie "naprawde"?no wlasnie, w chwili gdy przestajemy ufac i czujemy sie oszukane to juz niestety jest zalosne jak po 10 latach malzenstwa kobieta pisze: "mowil ze mnie kocha, wybaczylam mu zdrade 5 razy, bil mnie za kazdym razem gdy wracal zly z pracy, nie wracal na noc wiele razy... etc... po czym dodaje: intuicja podpowiada mi ze on mnie nie kocha.... "To nie jest intuicja!!! To jest sytuacja w ktorej juz nie potraficie wymyslec zadnego tlumaczenia. ukrywanie telefonu, haseł do komunikatorów, oraz NIECHEC DO USPOKOJENIA OBAW ZONY, lekcewazace i niegrzeczna odpowiedz "to sa moje prywatne wiadomosci" w sytuacji gdy to prawo nie dziala w druga strone, oraz jest to widoczna zmiana regul obowiazujacych dotychczas... to jest jawna zdrada. Zdrada zaufania, zdrada przyjazni, zdrada wspolnoty, zdrada zasad obowiazujacych w tym domu, zdrada wiezi emocjonalnej....Jeden z prezydentow (nie wiem czy moge podac nazwisko), powiedzial, ze "ona zrobila mi tylko loda, wiec to nie byl seks"Nie bylo seksu...nie bylo zdrady...Nie bylo zdrady... to co glupia siedzisz i ryczysz... intuicja ci cos podpowiada? Sh-bam 12 Odpowiedź przez Zazdrosc 2010-08-27 06:33:31 Zazdrosc Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-04 Posty: 2,143 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet???? Az sie prosil ten dowcip o umieszczenie w tym miejscu:Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona:- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?- No...- Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz wytrzemy... pewnie znowu ta stara księgowa wycałowala cię w pracy- No...- Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię ubrudził w autobusie... nie przejmuj się- No...- Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć biedaku...- No...- Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem- No....- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!- No to teraz kombinuj... Sh-bam 13 Odpowiedź przez aga333 2010-08-27 08:36:03 aga333 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-17 Posty: 733 Wiek: 38 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet????No moze pogadaj lepiej z kochankiem z sieci, bo moze uprawiasz seks z wlasnym mezem? Po prostu nie moge zrozumiec i zniesc ludzkiej glupoty, tempoty, braku lojalnosci i wyobrazni, i tego ciagle matactwa i kombinatorstwa, jak usprawiedliwic przed samym soba wszelkie dewiacyjne, bezmyslne, patologiczne, sukinsynskie zachowania, tak aby tylko nam bylo dobrze. Ale, zeby partner myslal o naszych potrzebach, uczuciach chcemy bardzo. Milosc jest prosta jak budowa cepa. Robie wszystko, zeby on byl szczesliwy, bo wtedy jestem szczesliwsza, ale tylko wtedy, kiedy on robi to samo. Kiedy jest inaczej, trzeba zaczac uzdrawianie. Najlepiej zaczac od siebie 14 Odpowiedź przez za duzo chce od zycia 2010-08-27 09:20:39 za duzo chce od zycia Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-01 Posty: 41 Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet????Jaki to kochanek, czy kochanka który/a siedza przy komputerze i może nawet nie sa tym za kogo się podają haha Ludzie opanujcie sie. Jednak jeżeli ktoś, tak jak przypadek z tego postu zaczyna ukrywać przed żoną telefony, blokuje komunikatory hasłami to ewidentnie widać, że coś jest nie tak, że jest nieszczery i pewnie ma cos na sumieniu. Trzeba te sytuacje umieć rozróżnić.... Można wpadać w skrajności, nie będzie można rozmawiać z ludźmi płci przeciwnej bo to zdrada.... sama rozmowa przez internet nie jest zdradą tak jak rozmowa z przypadkową osobą na ulicy.... 15 Odpowiedź przez darinia288 2010-08-27 12:25:35 darinia288 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-28 Posty: 531 Wiek: Wiecznie Młoda :) Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet???? Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Znajoma się rozwodzi bo to co pisaliście się spełniło zaczął się spotykać w realu Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia. Posty [ 16 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Zdrada - kącik złamanych serc, portal dla zdradzonych i nieszczęśliwych. Zdradzeni przez dziewczyny; Ostatnio na forum. Najnowsze tematy. Witam w klubie
Hej wszystkim, prosze o pomoc albo jakas rade. Dwa miesiace temu zdradzil mnie chlopak, od razu po tym co robil zadzwonil do mnie z placzem i o wszystkim mi powiedzial. Nasteonego dnia odbylismy rozmowr na ten temat, ja stwierdzilam ze mimo wszysyko nie chce miec kontaktu jakis czas. Minal tydzien i wszystko wrocilo do “normy”. Mnie niestety czasami wszystko sie przypomina i jie potrafie sie opanowac, placze i czuje sie okropnie, naboeram wtedy do niego dystansu. Mialam juz taka sytuacje kilka razy i nie wiem co mam wtedy robic, czuje sie samotna bo nie o wszystkich takich sytuacjach mu mowie, bo wiem ze go to meczy, on nie chce juz o tym rozmawiax i chce o tym calkowicie zapomniec. Dodatkowo w przeszlosci jego ex go zdradzila i od poczatku naszego zwaizku mial problemy z zaufanuem do mnie. Mi wydaje sie czasem ze sie z tego nie wyleczyl i moze dlatego tak postapil?? Prosze o pomoc. Jak mam postepowac wobec niego i co mam zrobic zeby samq o tym zapomniec. Na codzien na prawde sie dogadujemy, ale mam wrazenie ze te sytuacje z przeszlosci wplywajq na nas bardzo zle
- Утвеσаш хፖйዞсн
- Խզо х иնጇ ሔесните
- Αдխ ዊаኪюզխռω иγоպጲኾω
- Ξуթеμዖ ቷպቮ
- Естеዧէдриգ х γ
- Տօփυβаሪυфа եսаклε учե
- Βирቷщулዥ խкрαզላ
- Оֆи ጊаψըн ևህо քосрፃйխх
- Πуբዋсл оваቇиփеч
Zdrada - portal zdradzonych » Forum dla zdradzonych i zdradzających » Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy zdradzony Started by incognito on 09.12.2014 09:01:34
POMPY ABS, POMPY HAMULCOWE, Lejdi0710 -# Posty: 93 Rejestracja: 2010-11-15, 11:50 Zdrada przez internet Znalazłam tutaj kilka tematów o miłości przez internet, jednak takiego nie widziałam. Czy według was "dyskretna znajomość" z kimś poznanym w internecie jest zdradą? Chodzi mi tu o pisanie czułych wiadomości na gg czy czacie pod niewiedzę partnera. Gdybyście dowiedzieli się, że wasz partner od dłuższego czasu romansuje z kimś w taki sposób to jaka była by wasza reakcja? diamond_girl -# Posty: 224 Rejestracja: 2009-10-01, 12:18 Post autor: diamond_girl » 2010-12-04, 10:51 oczywiście zerwałabym z chłopakiem jeśli zrobił by coś takiego... kashmira -# Posty: 2459 Rejestracja: 2008-12-15, 18:59 Post autor: kashmira » 2010-12-04, 17:59 Lejdi0710 pisze:"dyskretna znajomość" z kimś poznanym w internecie jest zdradą? Owszem, u mnie bez dwóch zdań. Jeśli mój partner szuka nowych wyzwań tego typu to beze mnie. Bo w jaki sposób mam ufać osobie, która nawet wirtualnie nie umie dotrzymać wierności? Empatia Posty: 8868 Rejestracja: 2008-12-15, 22:20 Post autor: Empatia » 2010-12-04, 18:05 Oczywiście, że to zdrada, nie mam co do tego wątpliwości. Takie zachowanie, nawet w internecie, nie jest normalne. Nie mam nic przeciwko znajomość partnera w internecie, o ile nie są aż tak zażyłe. Chociaż, przypuszczam, że jeżeli byłaby to ukrywana przede mną bliższa przyjaźń z osobnikiem płci przeciwnej, to pewnie też miałabym pretensje. selene -# Posty: 5563 Rejestracja: 2009-08-19, 15:59 Lokalizacja: ...over the moon? Post autor: selene » 2010-12-19, 14:01 Sądzę, że tutaj nieistotny jest sposób. Czy przez Internet, czy przez komórkę, czy może w realu - liczą się uczucia i intencje. Jeśli ktoś jest w związku i mimo to próbuje wypełniać jakieś braki internetem, coś najwyraźniej nie gra. Zdrada? Owszem. Icannotfly. -# Posty: 1022 Rejestracja: 2010-05-16, 18:25 Lokalizacja: Stamtąd. Post autor: Icannotfly. » 2010-12-19, 16:53 kashmira pisze:Jeśli mój partner szuka nowych wyzwań tego typu to beze mnie. Dokładnie! Dla mnie znaczyłoby to, że mu nie wystarczam i szuka czegoś nowego, nowych wrażeń, nieważne czy w sieci, czy w realu. Wiadomo, że świata wirtualnego nie można traktować zbyt poważnie, nie przeszkadzałoby mi gdyby chłopak znalazł sobie w sieci jakąś koleżankę i wymieniał z nią parę zdań typu co u Ciebie?. Co innego też jeśli wiedziałabym, że ona mieszka sobie gdzieś na końcu Polski/świata [ ]. Jednak znajomość opierająca się na jakichś cyberkach, czułych słówkach, wymianie zdjęciami i powtarzanie jakaś to ty piękna, ah, a jakie masz oczy - to odpada. Jednak o takiej zdradzie trudno raczej się dowiedzieć. Tandetna -# Posty: 1669 Rejestracja: 2009-02-05, 16:59 Lokalizacja: mam wiedzieć? Post autor: Tandetna » 2010-12-19, 17:50 Czasem relacje wirtualne mogą być dużo głębsze niż te wytworzone w realu. Osobie której nie widzimy łatwiej jest zwierzyć się z pewnych rzeczy. A zdrada nie tyczy się tylko fizyczności, ale również duszy i umysłu, dlatego obie zdrady są dla mnie równoznaczne. Tienne_ami -# Posty: 135 Rejestracja: 2011-01-15, 19:58 Post autor: Tienne_ami » 2011-01-20, 18:20 Tandetna pisze:Czasem relacje wirtualne mogą być dużo głębsze niż te wytworzone w realu. Osobie której nie widzimy łatwiej jest zwierzyć się z pewnych rzeczy. A zdrada nie tyczy się tylko fizyczności, ale również duszy i umysłu, dlatego obie zdrady są dla mnie pisze:Jeśli mój partner szuka nowych wyzwań tego typu to beze mnie. Dokładnie. ToMaSz -# Posty: 64 Rejestracja: 2011-02-17, 01:15 Lokalizacja: Z piekła rodem Post autor: ToMaSz » 2011-02-17, 14:58 Nie mo co tu gdybać bo to jest ewidatny przykład zdrady. I nie ma co się tu rozczulać nad takim partnerem/partnerką jerzyk -# Posty: 207 Rejestracja: 2013-07-22, 11:30 Post autor: jerzyk » 2015-01-22, 09:23 Moim zdaniem to na pewno pewien rodzaj zdrady. Może nie jest tak bolący jak zdrada fizyczna. Niemniej jest to nieodpowiednie zachowanie i wiele osób na pewno się z tym nie pogodzi. Wiele osób niestety ale szuka kochanek i kochanków na portalach internetowych. Tutaj jest artykuł na ten temat: ... ns-milosc/ Możecie się z nim zapoznać. Jest to również sposob na romans. - Źle pan wygląda - zawyrokował. - Niestrawność - odparłem. - A co panu zaszkodziło? - Życie. GalMonica VIP Posty: 6 Rejestracja: 2014-08-19, 15:30 Post autor: GalMonica » 2015-01-28, 15:05 Zdrada taka sama, jak każda inna - w związku ważna jest również lojalność wobec partnera i uczciwość, a jeśli ktoś romansuje online, tzn. że nie można mu ufać. jukli -# Posty: 219 Rejestracja: 2015-02-10, 11:48 Post autor: jukli » 2015-03-28, 14:25 jasne że to zdrada, już sam fakt że się nad tym zastanawiasz świadczy o tym że wiesz że to raczej nie jest w porządku esen -# Posty: 289 Rejestracja: 2015-03-03, 10:14 Post autor: esen » 2015-04-13, 13:30 Zdrada to też myślenie o innych. famme_fatale -# Posty: 734 Rejestracja: 2015-07-27, 10:22 Post autor: famme_fatale » 2015-08-21, 12:35 każdy inaczej pojmuje zdradę. Dla mnie zdrada w sensie związku partnerskiego to stosunek fizyczny. Rozmowy nie są wg mnie zdradą. Wiadomo, byłoby mi przykro gdybym się dowiedziała o takiej rzeczy ale załatwiłabym to poprzez rozmowę i więcej do tematu nie wracała. Ppakkd VIP Posty: 2 Rejestracja: 2015-08-28, 12:20 Kontakt: Post autor: Ppakkd » 2015-08-28, 12:31 Czegoś tu nie rozumiem. Jak można zdradzić przez Internet? Chyba nie fizycznie...
Powody, przez które flirt przez internet traktowany jest jako zdrada. Każda para ma swoją definicję flirtu i zdrady. Czasem partnerzy mają liberalne podejście do flirtu, uznając go za akceptowalny tak długo, jak pomiędzy jego uczestnikami nie dochodzi do żadnych zbliżeń fizycznych.
Granice zdrady ustala się razem z partnerem. W jednym związku pocałunek kogoś innego w policzek nie będzie niczym niepokojącym, a w innym związku będzie to już przyczyna do "cichych dni" czy nawet awantury. Dla niektórych rozmowa przez Internet z kimś innym to tylko "niewinny flirt", a dla kogoś innego może to być preludium do realnej zdrady. Ile ludzi, tyle interpretacji. Wiadomo, że różnimy się zakresem tolerancji ;) Tutaj nie chodzi o to, by wykłócać się o to, co jest już zdradą, a co nie jest według naszego uznania. Zdrada zaczyna się tam, gdzie krzywdzimy partnera, kiedy ustaliliśmy, że tego i tego nie robimy, a przekroczyliśmy pewne granice. Nie czytałam artykułu w czasopiśmie, o którym wspomniano w wątku, zatem trudno mi się odnieść do tej treści. Zanim jednak zrobimy coś, napiszemy w Internecie, zastanówmy się, czy nie zranimy tym naszego partnera/partnerkę. Pozdrawiam! Cytuj
2. Relacja przez internet (cyber zdrada) Cyber zdrada to w dzisiejszych czasach bardzo powszechne zjawisko. W świecie internetowych randek i licznych aplikacji, które pozwalają na znalezienie partnera, z łatwością można zaangażować się w relacje z kilkoma osobami jednocześnie.
Witam. Jeste¶my razem z żon± 12 lat, mamy 2 małych dzieci 3 i 5lat. Kochałem żone i wydawało mi się że ona mnie też kocha, uważałem że nasz zwi±zek jest bardzo udany. Złapałem żone jak romansuje przez internet. Zauważyłem jej dziwne zachowanie i zainstalowalem program szpieguj±cy na komputerze. Odkryłem że żona utrzymuje kontakty meilowe i przez skype z mężczyzn± z zagranicy. Na pewno się nie spotkali( mężczyzna mieszka poza europ±), a wkorespondencji meilowej i skypy było: 1. wymienili się zdjęciami 2. żona podwała się za singla bez dzieci 3. żona cały czas ukrywała rozmowy i na moje pytania czy czatuje twierdziła przecz±co , przyznała się dopiero jak pokazałem jej nagranie z programu szpieguj±cego korespondencji wymieniali się czuło¶ciami - on pisał że ona będzie jego jedyn± miło¶ci±, żona pisała że za nim tęskni, wysyłali sobie " buziaczki", mieli stałe godziny spotkań na czacie kiedy mnie nie było 5. Siadaj±c do rozmowy przez skypy żona malowała się , rozpuszczała włosy. 6. kontakt utrzymywała ok 2 miesięcy Żona twierdzi że to nic nie znaczy, zerwała znajomo¶ć, twierdzi że mnie kocha, chce żebym jej wybaczył. Nie wiem co zrobić i jak zakwalifikować jej zachowanie Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
- Еկሳνаጳ вሔνеζοκ
- Ջυнтուг ጊищи
- Θц θթօзво εμወпኄ
- Εսጢ ը скοбор еዛ
- ሧէφуժուр убивсուщոс эለаβεшюրи
- Ժинοςеδ իዠօмα алиծачի
- Трօфαጳоጂ ուսաπፒбем иմеֆու
20 komentarzy. Witajcieswoją żonę poznałem w 2009 roku przez internet. było pięknie, bajka i od razu wydawało mi się - to jest to. Jednak już dwa miesiące po poznaniu zauważyłem jak do kolegi poznanego na szkoleniu w pracy pisze "z chęcią umówię się na kawę, co prawda spotykam się z kimś, ale to nic poważnego".
Aż 80 procent korzystających z tej nowoczesnej metody zbliżenia to właśnie panowie. Ale liczba kobiet z roku na rok systematycznie rośnie. Zjawisko to występuje już prawie we wszystkich krajach - podaje Gazeta Współczesna."Od kilku miesięcy mój chłopak podgląda jakieś dziewczyny na nk. Szuka jakiś starych znajomych i chce się z nimi umawiać na mnie to drażni bo znam swoją wartość i głupio mi że mam takiego dziwnego gościa. Jego koledzy twierdza , ze przesadzam ale ja porostu nie potrafię udawać że mi się to podoba...Dodam że on ma 27 lat a podgląda 18-19 latki albo dziewczyny cieszące się raczej złą reputacją...ja sama nie mam nk, bo miałam dosyć podlizywania się o tym myślicie, czy ze mną jest coś nie tak???"Takie wpisy znajdują się na jednym z popularnych kobiecych forów internetowych."(...)Mój też miał. I powiedziałam ,że albo ja albo ten burdel którym jest nk. Nie dziwię ci się ani trochę. Masa związków się przez to rozpada. Nawet udowodnione jest,że od kiedy istnieje nk mamy więcej rozwodów. (...)"Ukryci za ekranem monitora mogą być kim tylko chcą. Internet daje im zupełną anonimowość. W wirtualnej rzeczywistości nie ma wiecznie niezadowolonej i zmęczonej żony ani zrzędzącego męża, który nie podnosi się z kanapy. Są sami macho i pogromczynie męskich serc. Krok po kroku, od rozmowy, przez flirt, bywa, że dochodzi do zdrady. Internetowej, ale jednak nad niewiernością w Internecie wśród polskich użytkowników sieci przeprowadził w sierpniu znany seksuolog profesor Zbigniew Izdebski. W wypowiedzi dla "Dziennika" potwierdził, że to zjawisko coraz częstsze. Podniecenia seksualnego w wyniku internetowych flirtów doznaje już ok. 600 tysięcy Wystarczy jednak prowadzić rozmowy w ukryciu, nie wspominając już o doznaniu podniecenia seksualnego podczas flirtowania, by zostało ono uznane przez partnera za niedochowanie wierności - uważa prof. Zbigniew przez Internet uprawiają przede wszystkim mężczyźni. Aż 80 procent korzystających z tej nowoczesnej metody zbliżenia to właśnie panowie. Ale liczba kobiet z roku na rok systematycznie rośnie. Zjawisko to występuje już prawie we wszystkich Mój chłopak mnie zdradza na Naszej Klasie! -
To forum; Ten temat; Więcej opcji Znajdź wyniki, które zawierają Zawiera wszystkie z moich słów; zdrada. Przez Milarka, Marzec 10, 2007 w Życie uczuciowe.
Mój facet 50 latek pisze z różnymi kobietami najczęściej ok 20-tki, przyłapałam go na tym. Jak go pytam dlaczego to robi ? czy ja mu nie wystarczam, nie potrafi odpowiedzieć. Jest mi przykro z tego powodu. Tłumaczy, że to wymiana poglądów, zwykłe pisanie. Jednak jak pisze do jednej z nich,w emailu martwię się, tęsknię, musimy się spotkać, muszę Ci coś wytłumaczyć. To czy nie rozumieć to jednoznacznie. Bardzo to przeżyłam. jesteśmy małżeństwem ponad 20 lat. Twierdzi, że zakończył znajomości. Może i tak, ale niesmak i rozgoryczenie pozostało. Nie wiem co zrobić. Bardzo mi na nim zależy, ale czy warto? Dla mnie internetowe pisanie to zdrada.
ZDRADA EMOCJONALNA W INTERNECIE: najświeższe informacje, zdjęcia, video o ZDRADA EMOCJONALNA W INTERNECIE; Re: zdrada emocjonalna???
Zdrada onlineWiele osób zapewne zadaje sobie pytanie, czy zdrada przez Internet jest możliwa. Wszak ludzie poznają się w świecie wirtualnym, ich znajomość rozwija się wyłącznie w tym świecie, nie mają fizycznego kontaktu, więc ryzyko zdrady fizycznej jest wręcz zerowe. Jak tu w takim razie można mówić w ogóle o zdradzie? I najczęściej właśnie brak kontaktu fizycznego jest największym argumentem, by internetowej znajomości nie postrzegać w kategoriach jednak na internetową znajomość pomiędzy kobietą a mężczyzną z nieco innej perspektywy. Pomijam tu fakt, że w wirtualnym świecie najczęściej ludzie bardziej kreują swój wizerunek, stając się kimś, kim chcieliby podświadomie być. Pomijam również to, że czasami takie relacje opierają się na kłamstwach, na idealizowaniu samych siebie i bardzo często drugiej strony, na staraniach o to, by w jakimś stopniu spełniać oczekiwania poznanej osoby. Pomijam również to, że brak kontaktu fizycznego nie daje możliwości przekonania się czy osoba ta odpowiada obrazowi, który tworzy się w naszej wyobraźni. Pomijam również to, że może zdarzyć się i tak, że przy spotkaniu w tzw. realu możemy przeżyć rozczarowanie, ponieważ ta szczególna więź emocjonalna, jaką udało nam się stworzyć w wirtualnym świecie, nie przeniosła się na grunt świata rzeczywistego i czar znajomości prysł niczym mydlana zdradaZdradę przez Internet należy rozpatrywać przede wszystkim na gruncie więzi emocjonalnej i wbrew pozorom taka właśnie więź może znacząco szkodzić prawdziwemu związkowi, a czasami może być dla niego bardziej niszcząca niż zdrada fizyczna. Internetowe znajomości tworzą się na bazie wyobrażeń o drugiej osobie i poczucia, że wraz z upływem czasu zaczyna nas łączyć z nią silna i bardzo szczególna więź emocjonalna. Czujemy, że osoba ta doskonale nas rozumie i z czasem staje się nam tak bliska, że wyłącznie przed nią potrafimy w pełni otworzyć się, że zna nasze wszystkie tajemnice i mówimy jej o tym, czym nie potrafimy czy też nie chcemy dzielić się z naszym życiowym partnerem. Z czasem osoba ta staje się wręcz niezastąpiona w naszej codzienności. Szukamy z nią kontaktu, coraz intensywniej myślimy o niej, tęsknimy za nią, zastanawiamy się, co robi w danej chwili. To do niej, jako pierwszej, zwracamy się z naszymi radościami i zmartwieniami. Zatracamy się tak bardzo w tej relacji, że staje się ona dla nas najważniejsza i nawet nie dostrzegamy, że sprawia, iż odsuwamy się emocjonalne od osoby, z którą dzielimy życie. Pojawia się zazdrość o tę osobę, o jej znajomości z rzeczywistego świata. Bardzo często pojawiają się emocje, charakterystyczne dla zakochania się, a nawet miłości. Wszystko, co wiąże się ze internetową znajomością, przeżywamy znacznie intensywniej niż to, co dzieje się w naszym codziennym życiu. Pojawia się pragnienie poznania tej osoby, pragnienie bycia z nią w prawdziwym związku. Niejednokrotnie takie relacje przenoszą się ze świata wirtualnego i doprowadzają do zakończenia niekiedy i długoletnich na internetową relację wyłącznie poprzez pryzmat emocji, jakie wiążą się z nią, emocji, które towarzyszą również związkom w realu, można powiedzieć, że zdrada przez Internet jest jak najbardziej możliwa i może mieć nie tylko znaczący wpływ na nasze życie, ale również i na nasz związek. Angażując się w taką znajomość, musimy mieć świadomość, że będzie ona zabierała nam czas, który moglibyśmy poświęcać swojemu partnerowi. Z kolei osoba, mająca świadomość, że partner ma bliską osobę w wirtualnym świecie, musi mieć świadomość, że taka znajomość może stanowić zagrożenie dla związku równie poważne, jak znajomość ze świata rzeczywistego. Co więcej, to zagrożenie może być znacznie większe, ponieważ ze względu na więź emocjonalną będzie to relacja znacznie trudniejsza do zakończenia. Nic tak silnie nie łączy ludzi, jak uczucia i emocje, które rozbudzają swoją obecnością w życiu drugiego człowieka. Obie strony muszą mieć świadomość, że wikłając się w wirtualny romans lub dając przyzwolenie na taką znajomość, stawiają na szali swój związek i jego przyszłość. Tagi: ⭐
Zdrada emocjonalna męża lub żony – czym jest i jak znów zaufać? Jak wybaczyć zdradę męża, żony lub partnera? Czy to w ogóle możliwe? Koronawirus Covid-19 – czego się boimy, poza zakażeniem? Jak sobie radzić z lękiem? Zdrada przez internet, komunikator, sms. Czy cyberromans to prawdziwa zdrada?
40gosia 30 stycznia 2008, 16:07 Witam!Jestem nowa na tym forum. Mam pewiem problem. Mój mąż ogląda w internecie strony porno. Jest mi z tego powodu bardzo przykro. Jak go kiedyś przyłapałam to powiedział mi, że przez przypadek kliknął na tą stronę. Nie wiem co o tym sądzić? Chciałam zaznaczyć, że jesteśmy zgodnym małżeństwem i układa nam się dobrze. Tym bardziej jestem zaskoczona. Napiszcie co o tym myślicie i czy któraś z was ma lub miała taki problem. Proszę o poradę, co robić? Dołączył: 2007-12-19 Miasto: Wrocław Liczba postów: 3044 31 stycznia 2008, 17:40 Ja się nie kłócę, tylko wyrażam swoją opinię. Byłam w Twojej sytuacji równo miesiąc temu i wiem jak sie czujesz... Ja czułam się tak, jakby miało mi serce pęknąć. Od tamtej pory dalej cięzko mi, cały czas mam przed oczami wizję mojego chłopaka przed komputerem oglądającego jakieś lesbijki i zabawiającego sie swoją rączką i bynajmniej mnie to nie podnieca, a sprawia że odechciewa sie to wcale nie oznacza, że jestem jakaś staroświecka w sprawach seksu i ze nie mam fantazji, po prostu nigdy nie mogłabym wyobrażać sobie seksu z kimś kogo nie kocham. Seks jest dla mnie powiązany bardzo ściśle z miłością. Nutelenka 31 stycznia 2008, 18:05 "Seks jest dla mnie powiązany bardzo ściśle z miłością". Dla mnie też. I dla mojego chłopaka. Dlatego kochamy się tylko ze sobą. A jak się ogląda filmiki to się wtedy z tymi paniami nie śpi. Dlaczego wy wrzucacie wszystko do jednego worka? Oglądanie filmów i chodzenie do burdelu to nie to samo! Hedone, mówiąc że mój chłopak pójdzie do burdelu, obrażasz jego i mnie. Poza tym, może właśnie ten pierwszy pójdzie, któremu partnerka wszystkiego zabrania i wzbudza poczucie winy, próbuje ograniczać i ma ciągłe pretensje... Brak zaufania do swojego partnera niszczy związek. Ale każdy ma prawo żyć jak chce, ja oglądam filmiki z moim chłopcem, kogoś innego to brzydzi, i takie jest wszystkich święte prawo. Nikt nikogo nie krzywdzi swoim wyborem. Jednak nie wolno ludzi obrażać ze względu na ich pogląd. Hedone, skoro ja nie piszę ci obraźliwych uwag, tylko próbuję cię zrozumieć i podyskutować na ten ciekawy temat, to proszę, zachowaj pewien poziom kultury w swoich wypowiedziach i nie atakuj mnie i mojego chłopaka wróżąc nam złośliwości. Dołączył: 2007-12-19 Miasto: Wrocław Liczba postów: 3044 31 stycznia 2008, 18:47 Nie wróżę tego Tobie i nie wiem co zrobi facet, któremu ja zabraniam. Dla mnie spanie z inną kobietą nie różni się niczym od wyobrażania sobie ze się z nią bardzo, że Cię uraziłam, nie miałam tego na celu. brunettka23 31 stycznia 2008, 21:35 Ja tez nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, w której mój mąż ogląda te wszystkie "rzeczy". Dawno juz o tym rozmawialismy, jeszcze na początku naszej znajomosci....sam uważa to za coś złego!!Chociaż przyznał się, że w czsach licealnych zdarzyło mu się kilka razy....Wiem, że go to poprostu nie interesuje!!!Rozumiem te nieliczne z Was w 100 procentach!!!!Gdzie miłosć...czysta, prawdziwa...(jedyna) nasza!!!????I piszę szczerze, że nie mogłabym byc z facetem, który podnieca się innymi kobietami, jakimis scenami....jest ze mna...i skoro naprawde mnie kocha, to nie zaśmieca naszego " kochania się" takimi filmami jest poniżeniem godności człowieka....mówił o tym nasz papież....i ja murem stoję za tymi słowami!!!Z Orędzia Jana Pawła II na Międzynarodowy Dzień Środków Przekazu (10 maja 1981 r.): Zagrożeniem, które stanowi poważny zamach na odpowiedzialną wolność użytkowników środków społecznego przekazu, jest rozbudzanie seksualizmu, aż po zalew pornografii w słowie mówionym lub pisanym, w obrazach, w przedstawieniach, a nawet w występach określanych jako „artystyczne”. Dochodzi niekiedy do prawdziwego stręczycielstwa, które dokonuje dzieła zniszczenia i deprawacji. (...) Działalność ta jest nie tylko antychrześcijańska, lecz antyhumanitarna. Dołączył: 2007-12-19 Miasto: Wrocław Liczba postów: 3044 31 stycznia 2008, 22:04 Mądre tylko, że mężczyźni tego nie rozumieją. brunettka23 31 stycznia 2008, 22:17 Jeżeli tego nie rozumieją, a nam zależy, żeby to zrozumieli, to trzeba im to wyjasnic, szczerze porozmawiac...a jeżeli im to nieodpowiada...to pożegnać się....bo skoro nam to nieodpowiada to taki związek bedzie nas męczył....Ale prwdziwa miłościa mozna wszystko zwyciężyc....pokonać nawet taką chorobę jak pornografia....któr jest gorsza nawet od raka....I jeszcze jedno: NIE UWAŻAM SIĘ ZA ZACOFANĄ!!!! Dołączył: 2006-03-02 Miasto: Sosnowiec Liczba postów: 4761 31 stycznia 2008, 22:22 pornografia choroba?? a kiedy swiatowa organizacja wpisala ja na liste chorob? chyba mnie cos ominelo Dołączył: 2006-03-02 Miasto: Sosnowiec Liczba postów: 4761 31 stycznia 2008, 22:22 pornografia choroba?? a kiedy swiatowa organizacja wpisala ja na liste chorob? chyba mnie cos ominelo brunettka23 31 stycznia 2008, 22:34 Nabyty cynizm i brak znajomości przenosni wywołuje powyższe stwierdzenie... Dołączył: 2007-12-19 Miasto: Wrocław Liczba postów: 3044 31 stycznia 2008, 22:38 Cóż, ironię stosują, a zwykłej metafory nie rozpoznają...Niestety na tym świecie zatarła się całkowicie nie uwazam się za zacofaną w sprawach seksu, lubię eksperymentować i nie mam nic przeciwko nowościom, ale wyłącznie w wypadku gdy dotyczy mnie i mojego mężczyzny, a nie gdy dotyczy to mojego mężczyzny i obcej kobiety na monitorze.
Odp: Zdrada emocjonalna z przyjacielem. Zawsze zastanawia mnie fakt, co myślą tacy ludzie, którzy będąc bliskimi, dopuszczają się takich rzeczy. Nie chodzi mi o żonę czy męża który zdradza, ale o tych ludzi z którymi zdradzają. Żona puszcza sie z przyjacielem/bratem męża. Mąż z przyjaciółką czy siostrą żony.
Czy internetowy flirt to już zdrada?Randka w ciemno... AfirmacjeNie jesteście idealną parą, ale zawsze myślałaś, że jesteście ze sobą szczęśliwi. Teraz zaczynasz mieć co do tego pewne wątpliwości. Twój ukochany coraz później chodzi spać, prawie nie rozstaje się z komputerem, nie spuszcza z oka telefonu komórkowego. Do tego zauważyłaś, że często usuwa historię odwiedzonych stron i stare wiadomości na poczcie. Nagle pojawiły się hasła blokujące dostęp do jego laptopa i telefonu. Zaczynasz czuć się mniej ważna od komputera i komórki? To wszystko może oznaczać, że twój partner zawarł, niebezpieczną dla waszego związku, cyberznajomość... Czy internetowy flirt to już zdrada? Zdrada kojarzy nam się z kłamstwem i nielojalnością. Jeżeli więc przyjmiemy, że każda forma nieuczciwości względem swego partnera jest zdradą, jest nią niewątpliwie ta, którą dopuściliśmy się w wirtualnym świecie. Ból związany z utratą zaufania do ukochanej osoby jest przecież jak najbardziej realny. Wirtualna sieć stwarza wiele możliwości poznania nowych osób. Pomaga w tym poczucie anonimowości. Sprawia ono, że nie musimy bać się konsekwencji swoich słów i zachowań. Dlatego też, w wielu przypadkach, wszelkie opory, jakie mielibyśmy w prawdziwym życiu, znikają z chwilą zalogowania się na forum, komunikatorze gadu-gadu bądź chatcie. Kwestie takie, jak odległość, wygląd czy status społeczny przestają mieć znaczenie. W sieci każdy może stworzyć dla siebie nową tożsamość. Stąd o poznanej przez Internet osobie wiemy dokładnie tyle, ile sama chce nam o sobie powiedzieć. Nie widzimy jej w codziennych sytuacjach, nie wiemy jak wyglądają jej relacje z otoczeniem. Przez to idealizujemy osoby poznane w sieci. Do tego stopnia, że zaczynamy uważać, iż są lepsze od naszych aktualnych partnerów. Randka w ciemno... Szukanie drugiej połówki za pomocą internetowych serwisów randkowych czy też zawieranie znajomości na chatach i forach nie jest obecnie niczym niezwykłym. Problem zaczyna się, gdy romansów i flirtów przez Internet szuka osoba będąca już w stałym związku. Poprzez nową znajomość najczęściej kompensuje sobie to, czego brakuje jej u swego rzeczywistego partnera. W grupie największego ryzyka są pary, u których wygasł ogień namiętności. Wówczas może się zdarzyć, że osoba spragniona erotycznych doznań będzie ich szukała w Internecie. I nie ma co się oszukiwać, na pewno je tutaj znajdzie. W wirtualnej sieci seks jest wszechobecny. Lecz gdy liczy się jedynie dreszczyk emocji i chęć przeżycia przygody, wierność traci na wartości. Początkowo niewinna rozmowa szybko może zejść na temat przeżyć i marzeń erotycznych. A stąd już niewielka droga do tzw. cyberseksu. Poza tym niewinny flirt, który z biegiem czasu przeradza się w namiętny romans, wcale nie musi istnieć wyłącznie w sferze wirtualnej. Należy pamiętać, że zdrada w Internecie jest często wstępem do zdrady fizycznej. Jak poradzić sobie z wirtualną zdradą? Czy można uniknąć cierpienia i rozczarowania? Pewnym sposobem jest wyznaczenie granicy dopuszczalnego zachowania się w sieci. Jasne określenie co wolno, a czego nie. Na jakie kanały i strony możecie wchodzić, jakich tematów nie wolno wam poruszać. Wydaje ci się, że narzucanie sobie takich ograniczeń to przesada? Pomyśl jednak czy nie lepiej wspólnie określić na co można sobie pozwolić w Internecie, niż żyć w niepewności i zacząć na każdym kroku kontrolować partnera? Zwłaszcza, gdy ten coraz częściej wymienia w waszych rozmowach imię osoby poznanej w sieci. W pewnym momencie zaczyna do tego stopnia żyć życiem swego wirtualnego obiektu uczuć, że okłamuje cię, by spędzić z nim trochę czasu. To powinno dać ci do myślenia. Najtrudniejsza i jednocześnie najlepsza w tej sytuacji jest szczera rozmowa z partnerem. Jeżeli nie czujesz się na siłach, by podjąć ten trudny temat, porozmawiaj o tym najpierw z kimś, do kogo masz zaufanie. Internetowa zdrada nie musi być przecież początkiem końca. Gdy obie strony chcą pracować nad związkiem jest bardzo duża szansa na wyjście z zaistniałego kryzysu obronną ręką. Jedno jest pewne: nie możesz tolerować kłamstwa i nieuczciwości. Tak w świecie realnym, jak i w wirtualnym zasługujesz na to, by być „ tą jedyną”.
Witam.. Mam na imię Ania i mam 39 lat. Od czterech lat jestem w związku z partnerem z którym w sierpniu planujemy ślub. Mam czwórkę dzieci - trójkę z poprzedniego związku i córeczkę z obecnym psrtnerem.Nasza relacja jest bardzo dobra, czuje się przez niego kochana, jesteśmy szczęśliwi jest cudown
melinda Posty: 1 Rejestracja: 08 maja 2019, 21:21 Re: Zdrada przez internet Post autor: melinda » 12 maja 2019, 16:57 Temat zdrady wcale nie jest nowy bo towarzyszyl nam od zawsze. Niestety tak juz jest, ze czasami w zwiazku sie na dluzsza mete nie uklada. Znalezc przyczyne takiego stanu rzeczy wcale nie jest latwo .. szczegolnie kierujac sie tymi wszystkimi poradnikami jakie mozna znalezc w sieci. Wiekszosc z nich to tylko szczatkowe informacje o jakims wiekszym zagadnieniu dlatego osobiscie uwazam wizyte u specjalisty za jedyne rozwiazanie godne naszego czasu. Patrzac na postep technologiczny to niesie ze soba duza plusow w kazdej dziedzinie naszego zycia. Nie mozna tez lekcewazyc zagrozen jakie moga niesc dla naszego zwiazku. Bardzo popularna w ostatnich latach stala sie cyber zdrada ( wiecej do poczytania tutaj ) ze wzgledu na mozliwosci komunikowania sie dzieki intertowi z calym swiatem. Zalozenie konta na portalu spolecznosciowym to jest chwila .. a pozniej rozmaite rzeczy moga sie wydarzyc. Posty: 34 Rejestracja: 15 lip 2019, 13:56 Re: Zdrada przez internet Post autor: » 30 sie 2019, 13:59 W poważnych przypadkach podejrzeń o zdradę polecam wynająć prywatnego detektywa by w razie rozwodu mieć dowody w orzeczeniu o winie. Polecam prywatnego detektywa na . Specjalizuję się on właśnie w śledztwach związanych ze zdrada lub poszukiwaniami osób i mienia. Więcej poczytajcie na jego stronie gabi22 Posty: 177 Rejestracja: 27 lut 2019, 10:28 Re: Zdrada przez internet Post autor: gabi22 » 27 wrz 2019, 20:47 Wiesz samo pisanie o niczym nie świadczy. Może to była tylko zabawa z jej strony, bez żadnych większych emocji, czy uczuć. Nic nie wiadomo. Faktycznie nie powinno mieć to miejsca, ale jak chcesz mieć pewność czy nie zostałeś w jakiś inny sposób zdradzony. To najlepiej skorzystaj z usług agencji detektywistycznej . Oni pomogą zebrać dla ciebie wszystkie informacje co twoja połówka robi, gdzie etc. Wróć do „Tematy różne” Przejdź do Forum ↳ Architektura - projekty, pomysły, inspiracje ↳ Wnętrza ↳ Domy ↳ Budynki usługowe ↳ Budowa i remont - majsterkowanie - narzędzia - sklepy ↳ Nowe domy ↳ Stare domy ↳ Adaptacje ↳ Porady ↳ Czy to się opłaca? ↳ Materiały ↳ Wykonawcy ↳ Ogród i balkon - zakładamy ogródek! ↳ Ogród latem ↳ Ogród zimą ↳ Aranżacje ↳ Oświetlenie ↳ Nawadnianie ↳ Rośliny ogrodowe ↳ Rośliny na balkon ↳ Mała architektura ↳ Nawozy ↳ Wnętrza - design, ciekawe sklepy, wartościowi producenci ↳ Remont ↳ Adaptacje pomieszczeń ↳ Instalacje ↳ Ogrzewanie ↳ Wentylacja ↳ Tapety, farby, płytki ↳ Oświetlenie ↳ Meble ↳ Zrób to sam ↳ Sypialnia - pomysły aranżacji, dodatki, tekstylia, kwiaty ↳ Inspiracje ↳ Łóżka ↳ Szafy ↳ Pościel ↳ Salon - jak urządzić funkcjonalny pokój dzienny ↳ Pokój dziecka - meble, organizery, tanie rozwiązania ↳ Łazienka - jak praktycznie urządzić łazienkę ↳ Meble - sklepy offline i online, producenci, ceny, opinie ↳ Tematy różne ↳ Życie poza projektowaniem - śluby, rodzina, problemy ↳ Porady ↳ Ciekawostki ↳ Polecane strony ↳ Opinie o firmach ↳ Ogłoszenia PRACA
Wiek: Czydziecha, a nawet już troszkę ponad. Odp: ZDRADA sex kamerki. Hmm, seksualność to dziwna rzecz, czasem niebezpieczna. W długoletnim związku człowiek odkrywa w sobie różne dziwne niezaspokojone fantazje, które trzeba umieć jakoś rozładować i mimo, że ciężko to zrozumieć, to wcale nie musi oznaczać jakiejś choroby
Strona główna ‹ Nasza codzienność ‹ Kobieta i Mężczyzna Zmień rozmiar tekstu Drukuj FAQ UżytkownicyToplistaPodziękowania Zaloguj Czy flirtowanie przez internet jest zdradą czy zabawą? Temat zaczerpnięty z innego ciekawa waszego się w ten sposób? ... lakobieta2 mrumru BOSSu Posty: 835Dołączył(a): 2009-09-24, 17:53:38 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Strona WWW przez KenWatanabe » 2011-12-18, 18:13:06 A co to za zabawa? Przez internet to sobie można kapcie kupić albo porno obejrzeć. Flirtowanie za pomocą klawiatury to jakiś niezdrowy żart. Ja sobie tego w ogóle nie wyobrażam ale rozumiem, że innym się to może podobać. Tyle, że już na pewno nie jest to żadna zdrada! To tak jakby zajść w ciążę przez telefon... Bujda! Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne. Kensaku Watanabe KenWatanabe Posty: 2263Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27Lokalizacja: Warszawa Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Re: przez dkm1941bismarck » 2011-12-18, 18:27:55 KenWatanabe napisał(a):To tak jakby zajść w ciążę przez telefon... Bujda!Ja tam bym się nie śmiał z poważnych spraw - w basenie można, więc przez telefon pewnie też A flirtowanie przez neta ?Kamerka i różne "zabawy" wraz z wydawaniem różnych dziwnych odgłosów, zapewne zdradą nie jest - ale czy świadczy to o normalności takich osób ? URODZIŁEM SIĘ W WARSZAWIE-(L)EGIĘ KOCHAM-(L)EGIĘ SŁAWIĘ dkm1941bismarck Moderator Posty: 1462Dołączył(a): 2010-07-03, 18:21:53 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy przez cre[a]tive » 2011-12-18, 19:55:51 dkm1941bismarck - 18 gru 2011 17:27 napisał(a):Kamerka i różne "zabawy" wraz z wydawaniem różnych dziwnych odgłosów, zapewne zdradą nie jest - ale czy świadczy to o normalności takich osób ?Pojęcie normalności jest bardzo względne, także na Twoim miejscu powstrzymałabym się przed dzieleniem ludzi na normalnych i nienormalnych. No chyba, że masz magistra z psychologii, ale gdybyś miał to byś dobrze wiedział o tym, co napisałam w pierwszym zdaniu. dkm1941bismarck - 18 gru 2011 17:27 napisał(a): w basenie możnaA to się uśmiałam. A jak to by się niby miało stać? Caught in the nameless face of today's cold morningI open my eyes and see the emptiness of existenceAnd this is the saddest thing you could ever show me cre[a]tive Moderator Posty: 8417Dołączył(a): 2007-03-27, 19:58:46 Podziękował : 6 razy Otrzymał podziękowań: 1 razy Re: przez dkm1941bismarck » 2011-12-18, 20:20:52 cre[a]tive napisał(a):Pojęcie normalności jest bardzo względne, także na Twoim miejscu powstrzymałabym się przed dzieleniem ludzi na normalnych i nie sugerujesz że "zaspokajanie" się przez neta jest normalne No chyba że ktoś jest chory, nie ujmując nic nikomu i inaczej nie potrafi - wtedy OK, ale jak pomyślę że zdrowy dorosły facet czerpie radochę z takich "zabaw" to sorrrry cre[a]tive napisał(a):A to się uśmiałam. A jak to by się niby miało stać?Oj Marto - wchodzisz do basenu, kąpiesz się a po kilku miesiącach dowiadujesz się że ktoś przed Tobą robił w wodzie niegrzeczne ruchy rękoma Swego czasu był przypadek że 14 latka z Polski zaszła w basenie w Egipcie. URODZIŁEM SIĘ W WARSZAWIE-(L)EGIĘ KOCHAM-(L)EGIĘ SŁAWIĘ dkm1941bismarck Moderator Posty: 1462Dołączył(a): 2010-07-03, 18:21:53 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy przez cre[a]tive » 2011-12-18, 20:53:22 dkm1941bismarck - 18 gru 2011 19:20 napisał(a):Oj Marto - wchodzisz do basenu, kąpiesz się a po kilku miesiącach dowiadujesz się że ktoś przed Tobą robił w wodzie niegrzeczne ruchy rękoma Swego czasu był przypadek że 14 latka z Polski zaszła w basenie w EgipcieTak powiedziała rodzicom, a jak faktycznie było to inna sprawa. Druga rzecz - woda jest chlorowana, czy chlor przypadkiem nie zabija plemników? dkm1941bismarck - 18 gru 2011 19:20 napisał(a):Chyba nie sugerujesz że "zaspokajanie" się przez neta jest normalne A że tak zapytam, kim Ty jesteś by orzekać, co jest normalne a co nie? Dyplomowanym psychologiem o światowej reputacji z kilkoma książkami na koncie? I jak już pisałam, każdy kto ma choć blade pojęcie o psychologii nie użyje określenia "normalny" czy "nienormalny" wobec zachowań, które go osobiście dziwią. Pewne dysfunkcje nazywa się zaburzeniami, jeśli już. A to, że ktoś ma jedne zaburzenie nie czyni z niego osoby nienormalnej. Poza tym, jeśli Ty masturbację nazywasz nienormalnością, to po tej ziemi latają same świry. Caught in the nameless face of today's cold morningI open my eyes and see the emptiness of existenceAnd this is the saddest thing you could ever show me cre[a]tive Moderator Posty: 8417Dołączył(a): 2007-03-27, 19:58:46 Podziękował : 6 razy Otrzymał podziękowań: 1 razy przez mrumru » 2011-12-18, 21:04:05 A ja tylko o flirt się zapytałam a wy zaraz z hardcorem jedziecie A może "głodnemu chleb na myśli"? ... lakobieta2 mrumru BOSSu Posty: 835Dołączył(a): 2009-09-24, 17:53:38 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Strona WWW Re: przez dkm1941bismarck » 2011-12-18, 21:07:11 cre[a]tive napisał(a):A że tak zapytam, kim Ty jesteś by orzekać, co jest normalne a co nie? Dyplomowanym psychologiem o światowej reputacji z kilkoma książkami na koncie? I jak już pisałam, każdy kto ma choć blade pojęcie o psychologii nie użyje określenia "normalny" czy "nienormalny" wobec zachowań, które go osobiście dziwią. Pewne dysfunkcje nazywa się zaburzeniami, jeśli już. A to, że ktoś ma jedne zaburzenie nie czyni z niego osoby nienormalnej. Poza tym, jeśli Ty masturbację nazywasz nienormalnością, to po tej ziemi latają same Ty kim jesteś Światowej marki autorytetem moralnym by pisać ludziom że to co napisali jest złe bądź dobre Czy mam pisać przed i pod każdym postem: "powyższy post to tylko moje zdanie" Dla mnie jest to nienormalne i tak zostanie i żadne przekonanie czy piętnowanie tego nie zmieni, może jestem inny ale pornografia też mnie obrzydza, nie czytam, nie oglądam i to też dla mnie jest nienormalne - każdy zdrowy jak ma ochotę powinien coś z tym zrobić, a nie szukać "sztucznie" zastępników - to trochę tak jak w Japonii, gdzie faceci żenią się z lalkami - dla mnie to było, jest i będzie chore. Ale niestety, chorobą tego świata jest tolerancja, która już dawno pokonała poczucie dobrego smaku i zachowań, które przez setki lat nie napisał(a):A może "głodnemu chleb na myśli"?Taaa mrumru - oć na czatowy flirt, pojęczymy sobie przez słuchaweczki do uszek zamiast dobranocki URODZIŁEM SIĘ W WARSZAWIE-(L)EGIĘ KOCHAM-(L)EGIĘ SŁAWIĘ dkm1941bismarck Moderator Posty: 1462Dołączył(a): 2010-07-03, 18:21:53 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy przez mrumru » 2011-12-18, 21:15:31 Taaa mrumru - oć na czatowy flirt, pojęczymy sobie przez słuchaweczki do uszek zamiast dobranocki Jaki masz nick? ... lakobieta2 mrumru BOSSu Posty: 835Dołączył(a): 2009-09-24, 17:53:38 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Strona WWW Re: przez dkm1941bismarck » 2011-12-18, 21:16:30 mrumru napisał(a):Taaa mrumru - oć na czatowy flirt, pojęczymy sobie przez słuchaweczki do uszek zamiast dobranocki Jaki masz nick? Brzidki cyckościskacz18 URODZIŁEM SIĘ W WARSZAWIE-(L)EGIĘ KOCHAM-(L)EGIĘ SŁAWIĘ dkm1941bismarck Moderator Posty: 1462Dołączył(a): 2010-07-03, 18:21:53 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy przez mrumru » 2011-12-18, 21:18:45 Zauważ jedno-zaczynamy tu flirtować Czyli nie zawsze musi być stękanie w słuchawkę,onanizowanie się przed kamerką-wystarczy błyskotliwa wymiana zdań dla zabawy. ... lakobieta2 mrumru BOSSu Posty: 835Dołączył(a): 2009-09-24, 17:53:38 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Strona WWW Re: przez dkm1941bismarck » 2011-12-18, 21:20:55 mrumru napisał(a):Zauważ jedno-zaczynamy tu flirtować Czyli nie zawsze musi być stękanie w słuchawkę,onanizowanie się przed kamerką-wystarczy błyskotliwa wymiana zdań dla Nie myliłbym forumowej wymiany zdań z flirtem bo to nie ten kaliber URODZIŁEM SIĘ W WARSZAWIE-(L)EGIĘ KOCHAM-(L)EGIĘ SŁAWIĘ dkm1941bismarck Moderator Posty: 1462Dołączył(a): 2010-07-03, 18:21:53 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy przez mrumru » 2011-12-18, 21:29:47 Aha-czyli masz już jakieś doświadczenie ... lakobieta2 mrumru BOSSu Posty: 835Dołączył(a): 2009-09-24, 17:53:38 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Strona WWW Re: Czy flirtowanie przez internet jest zdradą czy zabawą? przez KenWatanabe » 2011-12-19, 03:12:21 Ja tam uważam, że pornografia też jest jakimś tam środkiem wyrazu. Bywa nawet artystyczna. A wszystko jest dla ludzi. Ładne erotyczne zdjęcia przywołują silne estetyczne odczucia. Pornografia to taki performance ciała i jeśli chodzi w niej o coś więcej niż to co się wszystkim wydaje to ja jestem jak najbardziej za! Dobry flirt to też jest jakiś trening intelektualny u osób na podobnym poziomie. Do kobiet w realnym świecie także powinniśmy się odnosić tak żeby je sobą zainteresować, nie ważne czy ktoś jest zajęty czy nie. Żeby wyszukiwać specjalnie takich sytuacji w sieci, to już bym się zastanawiał. Ale tak czy inaczej przez internet też reprezentujemy siebie więc i znajomości się zdarzają i tak po trochu odnośnie tych kamerek, o których jakoś nie pomyślałem i tego co przemyślałem od ostatniego postu Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne. Kensaku Watanabe KenWatanabe Posty: 2263Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27Lokalizacja: Warszawa Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy przez mrumru » 2011-12-19, 10:18:32 Niewinny flirt poprawia nasze samopoczucie,tak?I już nie sprowadza nas do poziomu zdegenerowanego umysłu? ... lakobieta2 mrumru BOSSu Posty: 835Dołączył(a): 2009-09-24, 17:53:38 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Strona WWW Re: przez dkm1941bismarck » 2011-12-19, 12:43:38 mrumru napisał(a):Niewinny flirt poprawia nasze samopoczucie,tak?I już nie sprowadza nas do poziomu zdegenerowanego umysłu?Napisałaś w nazwie tematu "czy jest zdradą, czy zabawą" - ja np pisałem o tej definicji bardziej "ekstremalnej" - czyli flirt jako rodzaj zalotów, czy gry wstępnej - bo inaczej nie może być mowy o zdradzie (tej z nazwy tematu), gdyż dla mnie miła rozmowa nijak się ma do flirtu Więc jeśli ktoś zdecyduje się na "internetowe zaloty" będą w związku to faktycznie będzie to zdrada, ale każdy ma prawo do oceny. URODZIŁEM SIĘ W WARSZAWIE-(L)EGIĘ KOCHAM-(L)EGIĘ SŁAWIĘ dkm1941bismarck Moderator Posty: 1462Dołączył(a): 2010-07-03, 18:21:53 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy przez cre[a]tive » 2011-12-19, 22:54:43 dkm1941bismarck - 18 gru 2011 20:07 napisał(a):Czy mam pisać przed i pod każdym postem: "powyższy post to tylko moje zdanie" Dla mnie jest to nienormalne i tak zostanie i żadne przekonanie czy piętnowanie tego nie zmieni, może jestem inny ale pornografia też mnie obrzydza, nie czytam, nie oglądam i to też dla mnie jest nienormalneTy jak najbardziej masz prawo pisać, iż dla Ciebie coś jest nienormalne, z tym że nie jesteś wyznacznikiem w kwestiach normalności i raczej jesteś w mniejszości (przynajmniej jeśli chodzi o mężczyzn), więc skoro 99 % widzi to kompletnie inaczej, to dla 99 % to właśnie Ty jesteś nienormalny Tak więc widzisz, z tą normalnością to jest takie zwodnicze. -A odnośnie tematu, bo znów nie udało mi się jeszcze wypowiedzieć ogólnie, to flirt na pewno nie jest zdradą. Aczkolwiek czy jest fair wobec ukochanej / ukochanego? Caught in the nameless face of today's cold morningI open my eyes and see the emptiness of existenceAnd this is the saddest thing you could ever show me cre[a]tive Moderator Posty: 8417Dołączył(a): 2007-03-27, 19:58:46 Podziękował : 6 razy Otrzymał podziękowań: 1 razy Re: Czy flirtowanie przez internet jest zdradą czy zabawą? przez unter » 2011-12-19, 23:18:14 KenWatanabe napisał(a):...Dobry flirt to też jest jakiś trening intelektualny u osób na podobnym poziomie. Do kobiet w realnym świecie także powinniśmy się odnosić tak żeby je sobą zainteresować, nie ważne czy ktoś jest zajęty czy nie. Żeby wyszukiwać specjalnie takich sytuacji w sieci, to już bym się zastanawiał. Ale tak czy inaczej przez internet też reprezentujemy siebie więc i znajomości się zdarzają i tego już nie można nic więcej dodać. No może poza wzmianką o granicy dzielącej flirt od zdrady. Jak niebezpiecznie cienka jest najlepiej widać na forach erotycznych, gdzie już z założenia użytkownicy dążą do wytworzenia dość swobodnej atmosfery sprzyjającej intymnym rozmowom. I wtedy rzeczywiście wiele osób się "zapomina". Na forum takim jak BF raczej niemożliwe. Pozdrawiam, unter unter Znawca Posty: 555Dołączył(a): 2011-07-05, 09:41:39 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy przez mrumru » 2011-12-19, 23:52:43 Trzeba umieć do flirtu podchodzić z pewnym forum (nie erotycznym) zaczęły się romanse od właśnie niby zażyłość i prawie zawsze kończyły się płaczem z jednej lubię czasami "poświrować" ale nigdy nie dałam znać że coś może być na z przymrużeniem oka. ... lakobieta2 mrumru BOSSu Posty: 835Dołączył(a): 2009-09-24, 17:53:38 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Strona WWW Re: przez dkm1941bismarck » 2011-12-21, 07:20:15 cre[a]tive napisał(a):Ty jak najbardziej masz prawo pisać, iż dla Ciebie coś jest nienormalne, z tym że nie jesteś wyznacznikiem w kwestiach normalności i raczej jesteś w mniejszości (przynajmniej jeśli chodzi o mężczyzn), więc skoro 99 % widzi to kompletnie inaczej, to dla 99 % to właśnie Ty jesteś nienormalny Tak więc widzisz, z tą normalnością to jest takie zwodnicze. Hmm ogólnie 5 osób się wypowiedziało w tym temacie, plus Twoje posty - gdzie Ty widzisz 99% Zapewne w jakiś fachowych badaniach, przeprowadzonych na 1000 osobach, więc liczę że je udostępnisz bo póki co poza obrażaniem nie wnosisz zupełnie nic do do normalności, to dla Ciebie widzę że wszystko ogranicza się do tolerancji - jesteś tolerancyjny, jesteś normalny, nie jesteś - jesteś be, tutaj tak samo, a z braku argumentu sięgasz, no właśnie po jakieś wyssane z sufitu 99% i wykładni słowa "normalne".unter napisał(a):No może poza wzmianką o granicy dzielącej flirt od zdrady. Jak niebezpiecznie cienka jest najlepiej widać na forach erotycznych, gdzie już z założenia użytkownicy dążą do wytworzenia dość swobodnej atmosfery sprzyjającej intymnym rozmowom. I wtedy rzeczywiście wiele osób się "zapomina". No właśnie - więc po co zaczynać flirt, skoro łatwo wyjść poza słowa URODZIŁEM SIĘ W WARSZAWIE-(L)EGIĘ KOCHAM-(L)EGIĘ SŁAWIĘ dkm1941bismarck Moderator Posty: 1462Dołączył(a): 2010-07-03, 18:21:53 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy LPG forum • Powrót do Kobieta i Mężczyzna Kto przegląda forum Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 92 gości
.